//////

Wiadomości

Wiadomości

PIERWSZORZĘDNA RACJA

Potrafi więc – poświadczyć słuszność punktu widzenia’jednej z postaci (jak w „Urzeczonej” Hitchcocka, 1945 czy w „Dwunastu gniewnych ludziach” Lumeta, 1957); dokonać generalnej korekty własnych tymczasowych ustaleń (kapitalny zabieg ujawnienia narra­cyjnej ramy snu w „Kobiecie w oknie” Langa, 1944); a nawet przyznać się ra­zem z bohaterem do całkowicie fałszywej oceny prezentowanych osób i zdarzeń jak w finale „Aktu oskarżenia” Hitchcocka, 1947 i „świadka oskarżenia” Wil­dera, 1938. Znamienny dla tej roli autorskiej absolutyzm osądu nie traci jednak swych właściwości, nawet gdy bywa zanegowany. Pierwszorzędnie ważną racją bytu autora jako mistrza opowieści okazuje się istnienie tradycji narracyjnej kina. Reguły konwencji, do których od­syła utwór z jego udziałem, są starannie respektowane.


Categorised as: Autor jako problem poetyki filmu


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!